CES 2026 według Insta360: co pokazali w Las Vegas i jaki był przekaz tej edycji

CES 2026 zakończył się 9 stycznia w Las Vegas, a w relacji Insta360 przewija się jeden motyw: marka była widoczna dosłownie wszędzie – głównie dzięki charakterystycznym żółtym torbom, które krążyły po halach i ulicach jak „mobilna reklama” targów. To nie była przypadkowa obecność, tylko świadomie budowana rozpoznawalność i sygnał: Insta360 chce być postrzegane jako ekosystem do obrazowania, a nie pojedynczy hit produktowy.
Stoisko, które stawiało na doświadczenie, nie na gablotę
Z opisu wynika, że Insta360 mocno poszło w strefy testów – zamiast statycznej ekspozycji. Pojawiły się m.in. scenariusze w stylu: motocykl, narty, nurkowanie oraz „zastosowania biurowe/pro” (spotkania). Chodziło o to, żeby odwiedzający nie tylko „zobaczyli sprzęt”, ale od razu poczuli, jak działa stabilizacja, HDR czy śledzenie obiektu w realnym ruchu.
W strefie motocyklowej największe zainteresowanie miała Ace Pro 2 – testowana w ruchu, z naciskiem na szeroki kąt i tryby poprawiające obraz w trudnym świetle.
W symulatorze narciarskim mocno wybrzmiała X5 – szczególnie w kontekście blokady horyzontu i stabilizacji FlowState (to właśnie takie rzeczy „sprzedają się” w 30 sekund testu).
Co dokładnie pokazywali: pełna półka od konsumenta po pro
W relacji pada wprost, że na CES 2026 Insta360 przyjechało z „pełnym ekosystemem” – od kamer 360, przez kamery szerokokątne i noszone, po gimbale do telefonu i sprzęt do komunikacji wideo. Na pierwszym planie były: X5, GO Ultra, Ace Pro 2, Flow 2 Pro, a obok nich świeżo wypuszczone Link 2 Pro i Link 2C Pro.
Jeśli miałbym streścić ten lineup w jednym zdaniu:
X5 – „nagrywaj wszystko i kadruj później” w 360,
GO Ultra – maksymalnie lekka kamera do ujęć z perspektywy użytkownika,
Ace Pro 2 – klasyczna kamera akcji z naciskiem na jakość i uniwersalność,
Flow 2 Pro – inteligentne filmowanie telefonem z naciskiem na tracking,
Link 2 Pro / 2C Pro – kierunek „pro” do pracy i streamingu.
Największy „magnes” na stoisku: Antigravity A1 – 8K dron 360
Najgłośniejszym elementem CES 2026 w tej relacji był debiut Antigravity A1 – projektu inkubowanego przez Insta360 z partnerami. Idea jest prosta i bardzo „insta360-owa”: dron nagrywa w 360 w 8K, a ujęcia wybierasz dopiero po locie. Relacja opisuje duże zainteresowanie i kolejki do testów oraz warsztaty dla twórców.

Co ważne: A1 pojawia się też w oficjalnym katalogu nagród CES Innovation Awards jako laureat (Best of Innovation / Best Innovation – zależnie od nazewnictwa na stronach), co wzmacnia wiarygodność „to nie tylko marketing targowy”.
W relacji doprecyzowano też, że określenie „pierwszy na świecie” dotyczy konstrukcji z wbudowanym systemem 360 8K bez zewnętrznej kamery, według stanu na końcówkę lipca 2025.
Wspólny przekaz: AI ma upraszczać, a nie komplikować
Drugi silny motyw to AI jako element workflow, a nie „bajer w specyfikacji”. Insta360 podkreśla, że inwestuje w automatyzację (edycję, inteligentne ujęcia) od lat, a rozwój dużych modeli AI przyspieszył integrację tych funkcji w całym procesie: od nagrywania po montaż. Sens jest jasny: użytkownik chce jakości „wow”, ale bez krzywej uczenia i bez ślęczenia nad ustawieniami.


10 lat na CES: od małej premiery do „marki, którą widać”
Wątek rocznicowy jest tu ważny: Insta360 przypomina, że zaczynało na CES w 2016 roku z kamerą Nano i od tego czasu regularnie wracało na targi, rozbudowując obecność oraz kolejne linie produktowe. W tej narracji CES 2026 ma być symbolicznym „domknięciem dekady” – marka jest już na tyle duża, że ma topową ekspozycję i mocne elementy rozpoznawalności.
Podsumowanie: co z tego wynika dla rynku i użytkowników?
Z tej relacji CES 2026 wyłania się obraz Insta360 jako firmy, która nie chce wygrać jednym produktem, tylko zamknąć cały temat „tworzenia wideo” w jednym ekosystemie: kamera 360, kamera akcji, kamera noszona, gimbal, webcam pro i nawet dron, który z definicji pasuje do filozofii „najpierw nagraj, potem wybierz ujęcie”. A kluczowy kierunek na 2026 jest bardzo czytelny: mniej ręcznej roboty, więcej inteligentnej automatyki i łatwiejsza droga do dobrego efektu.

